czwartek, 9 lutego 2012

"Umrzeć - tego nie robi się kotu."

Dziś w południe pogrzeb Wisławy Szymborskiej.

Cóż mogę z oddali, a jednak w bliskości...? Mogę razem z Tobą wysłuchać Twojej ulubionej muzyki...




***

Mogę też powiedzieć od siebie...
Jakaś niesamowita bliskość z Tobą, zagościła we mnie, kiedy jeszcze nie wiedząc, jakie życiowe prawdy zawiera wiersz Nic dwa razy - zapadł mi w pamięci. Teraz, po wielu latach, jego prawdziwość we fragmencie okazała się piorunującym odzwierciedleniem moich przeżyć.
Fragmentu odnoszącego się do mojego życia nie będę cytować. Całość jest ważna, więc cały zamieszczam.


Nic dwa razy.

Nic dwa razy się nie zdarza
i nie zdarzy. Z tej przyczyny
zrodziliśmy sie bez wprawy
i pomrzemy bez rutyny.

Choćbyśmy uczniami byli
najtępszymi w szkole świata
nie będziemy repetować
żadnej zimy ani lata.

Żaden dzień się nie powtórzy,
nie ma dwóch podobnych nocy,
dwóch tych samych pocałunków,
dwóch jednakich spojrzeń w oczy.

Wczoraj, kiedy twoje imię
ktoś wymówił przy mnie głośno,
tak mi było, jakby róża
przez otwarte wpadła okno.

Dziś, kiedy jesteśmy razem,
odwróciłam twarz ku ścianie.
Róża? Jak wygląda róża?
Czy to kwiat? A może kamień?

Czemu ty się, zła godzino,
z niepotrzebnym mieszasz lękiem?
Jesteś - a więc musisz minąć.
Miniesz - a więc to jest piękne.

Uśmiechnięci, wpółobjęci
spróbujemy szukać zgody,
choć różnimy się od siebie
jak dwie krople czystej wody.

***

Z pokłonem i wyrzutem - tego nie robi się kotom...